Dziś jest: 09.09.10   Godz: 18:30   Liczba artykułów: 6980
↑ Zobacz także inne portale naszej grupy ! ↑

Zdrowe meble

(03/2010)
Kiedy kupujemy jakikolwiek produkt, oczekujemy, że będzie spełniał wszystkie standardy jakości, a już na pewno spodziewamy się tego po przedmiotach, z których będą korzystały nasze dzieci. Ważnymi kryteriami oceny i wyboru mebli jest zazwyczaj ich estetyka, trwałość, funkcjonalność, ergonomiczność oraz oczywiście cena. Czy jednak zastanawiamy się nad aspektem zdrowotnym samego wyrobu? Czy dla sprzedawców, producentów, dostawców nasze zdrowie ma jakąkolwiek wartość? Czy informacje przekazywane przez nich są zawsze prawdziwe?

W procesie produkcyjnym mebli stosowane są różnego rodzaju substancje. Ich źródłem są składowe mebli: sklejki, płyty wiórowe, OSB, tekstylia, tworzywa sztuczne, zmiękczacze, kleje, a także farby i lakiery. Niebezpieczne związki chemiczne zagrażają nie tylko osobom pracującym przy produkcji mebli czy środowisku naturalnemu, mogą uwalniać się nawet przez wiele lat, wpływając na klimat naszego domu, a w konsekwencji działając na nasze zdrowie. Niewiele osób ma świadomość, iż za często spotykające ich i nasilające się z czasem dolegliwości odpowiedzialna może być mieszanina chemikaliów uwalniająca się z przedmiotów zdobiących ich „cztery ściany".




Ostre i chroniczne objawy bólów głowy, zamroczenia, podrażnienia śluzówki, ospałość, utrata koncentracji, trudności z oddychaniem, wypryski na skórze aż do uszkodzeń organów wewnętrznych z chorobami nowotworowymi włącznie, mogą być konsekwencją przebywania zbyt często w środowisku, w którym uwolnione zostały trujące substancje. Związki chemiczne ulatniające się z farb, klejów, lakierów, nowych mebli mogą powodować osłabienie systemu immunologicznego dzieci, także tych będących jeszcze w łonie matki, prowadząc w późniejszym czasie do chorób dróg oddechowych, infekcji i alergii. Szczególne narażenie dzieci jest oczywiste, ponieważ wdychają w stosunku do swojego ciała jeszcze raz tyle powietrza, co dorośli. Również przez ich skórę, która jest cieńsza, szkodliwe substancje przenikają szybciej i w większej ilości.

Unia Europejska stara się uporządkować obrót i stosowanie substancji w produkcji dóbr konsumpcyjnych (np. farb i lakierów). Aby tego dokonać, wydawanych jest wiele dyrektyw, wraz z nowelizacjami oraz przepisami wykonawczymi, regulującymi użycie tych środków. Tak duża liczba nowych przepisów powoduje, że wiele firm, zwłaszcza mniejszych, które nie mają wyspecjalizowanych komórek zajmujących się sprawami prawnymi, zaczyna błądzić w gąszczu istniejących i nowo powstających przepisów. Sytuację tę wykorzystują nieuczciwi dostawcy i w ten sposób rozpoczyna się „łańcuch kłamstw”, co w konsekwencji doprowadza do utraty zdrowia wielu osób.




Problem zaczyna się już u samego producenta mebli, który staje przed wyborem materiałów do wykonania swoich wyrobów. Dostawcy bardzo często wykorzystują brak wiedzy odbiorców i oferują, pod przykrywką zdrowych i ekologicznych, produkty będące truciznami dla nas i środowiska. Częstą praktyką są również specjalne formy zdobywania przychylności kierowników produkcji, technologów bądź innych osób decydujących o zastosowaniu materiałów do wykańczania wyrobów, wobec których problem jakości i zdrowia schodzi na drugi plan. Oczywiście nie ma także miejsca na rozmyślania dotyczące zdrowia użytkownika danego wyrobu w zakładach produkcyjnych, dla których motywem przewodnim jest cena i ilość, a nie jakość i aspekt higieniczny produktu.

Podstawową wiedzę, jaką powinien posiadać producent mebli oraz ich użytkownik, to fakt, iż na rynku nie ma całkowicie nieszkodliwych preparatów lakierniczych. Jednak wiele lakierów oferowanych do sprzedaży zawiera w swoim składzie szczególnie obciążające zdrowie i środowisko rozpuszczalniki oraz inne substancje szkodliwe.

Do szczególnie szkodliwych i trujących substancji, mogących znaleźć się w naszym domu za sprawą mebli, a na które należy zwrócić uwagę, należą: ftalany, 2-izopropoksyetanol, toluen, etylobenzen, formaldehyd czy glikole.
Ftalany używane są przy produkcji między innymi tworzyw sztucznych oraz w rozpuszczalnikach i lakierach. Zespół naukowców z uniwersytetu w Rochester, w amerykańskim stanie Nowy Jork, przeprowadził badania, z których wynika, że chemikalia te mogą odpowiadać za zakłócenia rozwoju narządów płciowych u chłopców, jak również skrócenie okresu ciąży. Należą do grupy związków zaburzających działanie układu hormonalnego, a narażenie na niewielkie stężenia może wywoływać różnorodne skutki, łącznie z problemami reprodukcyjnymi, rozwojowymi i behawioralnymi.
Parlament Europejski uchwalił zakaz stosowania ftalanów w produkcji zabawek. Zakaz dotyczy 3 rodzajów ftalanów w zabawkach przeznaczonych dla dzieci do lat 14 i trzech rodzajów ftalanów w zabawkach dla dzieci poniżej 3. roku życia. Ograniczenia te utrzymuje także załącznik XVII rozporządzenia REACH. Ze względu na pojawiające się cały czas nowe badania, potwierdzające szczególnie szkodliwe działanie tej grupy związków chemicznych, nie można ich bagatelizować, zwłaszcza produkując lub kupując meble do pokoju dziecięcego, jak i inne przedmioty, z którymi będą miały kontakt nasze pociechy.

2-izopropoksyetanol może być przyczyną szkodliwych efektów reprodukcyjnych, rozwojowych i hematologicznych w przypadku narażenia drogą oddechową, skórną i pokarmową. Utlenianie tych związków w organizmie do odpowiednich aldehydów i kwasów alkoksyoctowych jest odpowiedzialne za ich toksyczność. Ośrodkowy układ nerwowy, krew obwodowa i narządy krwiotwórcze oraz układ rozrodczy są krytycznymi miejscami w organizmie w ostrych i przewlekłych zatruciach.

Toluen jest szkodliwy dla układu oddechowego, krwionośnego, rozrodczego, nerwowego, immunologicznego, nerek i wątroby. Obniża zdolność uczenia się. Może wywoływać podrażnienia oczu i skóry, a także uszkodzenia mózgu. Ponadto zaklasyfikowany został do grupy związków o możliwym ryzyku szkodliwego działania na dziecko w łonie matki. Należy podkreślić fakt, iż ze względu na właściwości toluen zgodnie z europejskimi i polskimi uregulowaniami prawnymi zabroniony jest w preparatach stosowanych przez konsumentów. Dozwolony jest jednak nadal w profesjonalnej działalności.




Glikole charakteryzują się przyjemnym zapachem. Poprawiają rozlewność lakierów na bazie żywic alkidowych. Powodują choroby dróg oddechowych, pokarmowych, wywołują poważne choroby skóry, egzemy. Znajdują zastosowanie w klejach dyspersyjnych, środkach konserwacyjno-czyszczących, a przede wszystkim używane są do wodorozcieńczalnych lakierów. Z tego wynika, iż powszechnie uznawane za ekologiczne, nieszkodliwe dla ludzi preparaty typu „high-solids” i wodorozcieńczalne nie pozostają obojętne dla naszego zdrowia. Badania przeprowadzone przez Centralny Instytut Ochrony Pracy oraz Państwowy Instytut Badawczy potwierdzają, iż pomimo różnych deklaracji czy informacji zawieranych w kartach charakterystyki, preparaty wodorozcieńczalne zawierają 5-10% rozpuszczalników organicznych, zazwyczaj charakteryzujących się większą szkodliwością niż rozpuszczalniki typowe stosowane do wyrobów tradycyjnych.
Przy analizie szkodliwości określonego materiału malarskiego można posłużyć się indeksem szkodliwości (I) – parametr zdefiniowany jako iloraz zawartości składników lotnych (c) oraz wartości najwyższego dopuszczalnego stężenia tych składników (NDS):
[I = ? Ci/NDSi x 106]
.
Użyteczność przedstawionego „indeksu szkodliwości” można wykazać na przykładzie porównania dwóch typów produktów: tradycyjnego oraz ekologicznego, wodorozcieńczalnego (tabela).

Produkt tradycyjny – NITRO Produkt ekologiczny – wodorozcieńczalny   
Skład:
40% octan butylu (NDS 200 mg/m3)
15% octan etylu (NDS 200 mg/m3)
20% aceton (NDS 600 mg/m3)
Skład:
10% alkohol etoksyetylowy (NDS 20 mg/m3)
Initro = 40/200+15/200+20/600 = 0,31 Iwodoroz. = 10/20 = 0,5    

W przypadku preparatu tradycyjnego I = 0,31, natomiast w odniesieniu do produktu wodorozcieńczalnego I = 0,5. Z porównania wynika, iż wyrób wodorozcieńczalny może być bardziej szkodliwy niż preparat rozpuszczalnikowy.

Ponieważ ekologia i dbałość o zdrowie stały się w ostatnim czasie niezwykle modne, wielu dostawców próbuje wykorzystywać te aspekty jako chwyt marketingowy, dlatego szczególne podkreślanie tych kwestii powinniśmy także traktować z dystansem. Przykładem mogą być firmy, które przedstawiają swoje produkty jako przyjazne dla środowiska, a deklarowane dostosowanie receptur preparatów lakierniczych do wymagań przepisów dotyczących zawartości LZO (lotnych związków organicznych) ogranicza się często do zmian formalnych, np. w opisach technicznych. Często stosowaną praktyką jest również celowo błędne przyporządkowanie produktu pod kategorię określoną w przepisach, do której nie należy, a która dopuszcza większą zawartość LZO.

Obowiązujące przepisy nie są dostatecznie dokładne i skuteczne, aby zapewnić ochronę zdrowia ludzi i środowiska. Firmy natomiast prześcigają się w sprzedaży, często też we wprowadzaniu nowości, nie zawsze do końca sprawdzonych. Jednak to odbiorca gotowych wyrobów ostatecznie decyduje, jaki przedmiot znajdzie miejsce i zastosowanie w jego domu. Dlatego niech kupuje świadomie, a elementem determinującym wybór niech stanie się przede wszystkim dbałość o zdrowie własne i innych.

(al)



Zobacz także:

« powrót

Wyszukaj w portalu

Aktualne wydanie

Mmia_03_2010
› Przeczytaj on-line! ‹

Numer: 03/2010
Archiwum

Panel użytkownika

Twój e-mail
Hasło
Meble, Technologia, Tapicer, Maszyny, Drewno, Wnętrza                        globalvanet.com